Wygrała na loterii 83 500 000 USD – odmówiono jej wydania nagrody!

Uczestniczce loterii w Teksasie, Kristen Moriarty, spełnił się jeden z najpiękniejszych finansowych snów – wygrała główną nagrodę o wartości 83 500 000 dolarów. Niestety piękny sen wkrótce zamienił się w koszmar, kiedy to komisja nadzorująca przebieg loterii odmówiła jej wypłaty wygranej. Sprawę musiał rozstrzygnąć sąd, a cała batalia trwała kilka miesięcy.

Wygrała na loterii 83,5 miliona USD baner

1. Szczęście zmienione w rozpacz

Ta kontrowersyjna historia miała swój początek w lutym 2025 roku, kiedy to Kristen Moriarty – wdowa i matka dwójki dzieci – postanowiła spróbować swojego szczęścia, kupując kupony loterii stanowej w Teksasie. Wydała na nie łącznie 20 dolarów. Los się do niej uśmiechnął, ponieważ okazało się, że była jedyną osobą, która w tym losowaniu wytypowała wygrywające liczby. Kwota wygranej była oszałamiająca nawet jak na Stany Zjednoczone i wyniosła 83,5 miliona dolarów.

Niestety wielka radość szybko została zastąpione przez ogromne rozczarowanie i stres.

Zamiast sprawnej wypłaty wygranej, która odmieniłaby jej życie, Kristen Moriarty napotkała… odmowę wydania nagrody. Komisja Loterii Stanu Teksas odmówiła wypłaty, powołując się na dochodzenia prowadzone przez policję stanową i prokuraturę.

Powód? Kupon został kupiony nie bezpośrednio w punkcie sprzedaży, lecz przez tzw. „lottery courier”, czyli pośrednika działającego za pomocą aplikacji mobilnej. Taki model sprzedaży kuponów loteryjnych – wygodny i szczególnie popularny wśród młodszych graczy – od miesięcy wzbudzał w Teksasie kontrowersje, jednak nie był oficjalnie zakazany i Kristen Moriarty używała go od dłuższego czasu.

W chwili, gdy Moriarty zgłosiła się po odbiór wygranej, toczyły się już dwa dochodzenia prowadzone przez Departament Bezpieczeństwa Publicznego (Department of Public Safety) i Biuro Prokuratora Generalnego Teksasu dotyczące sposobu zawierania zakładów wzajemnych. Pod lupą znalazły się zarówno kwestie prawne (czy aplikacje są zgodne z teksańską ustawą o grach hazardowych), jak i obawy o możliwość manipulacji:

  • Kontrowersje dotyczące aplikacji pośredniczących w zawieraniu zakładów: Choć tego typu pośrednicy działali w Teksasie od kilku lat, ich legalność była kwestionowana przez ustawodawców i urzędników. Krytycy tego rozwiązania twierdzili, że naruszały one prawo stanowe, które wymagało, aby kupony były sprzedawane bezpośrednio w punktach sprzedaży.

  • Precedens z 2023 roku: Głośnym echem w USA odbiła się sytuacja z 2023 roku, gdy grupa inwestorów z New Jersey – również korzystająca z usług pośrednika – zakupiła niemal wszystkie z możliwych kombinacji jednego z losowań, które dało im wygraną w wysokości 95 milionów dolarów. Ten przypadek wywołał społeczne oburzenie i z biegiem czasu doprowadził do zaostrzenia przepisów dotyczących gier losowych (np. zakazujących masowego zakupu kuponów).

Komisja Loterii Stanu Teksas postanowiła zablokować wypłatę nagrody Moriarty, uzasadniając swoją decyzję oczekiwaniem na rezultaty prowadzonych dochodzeń. Dla komisji bez znaczenia był fakt, że sama Moriarty była typowym „niedzielnym” graczem, któremu udało się wygrać po zakupie zaledwie kilka kuponów, na które wydała 20 dolarów, a nie organizatorem zakrojonego na szeroką skalę systemu.

2. Batalia sądowa

W marcu 2025 roku, Komisja Loterii Stanu Teksas ustaliła, że Kristen Moriarty była „legalnym posiadaczem zwycięskiego kuponu”, a zatem i „zdobywcą nagrody”. Pomimo tego faktu, nagroda nadal nie została jej wypłacona. W pechowej zwyciężczyni narastało poczucie frustracji i żalu spowodowane brakiem pozytywnego dla niej rozstrzygnięcia sprawy.

W efekcie nawiązała kontakt z prawnikiem Randym Howry i w maju złożyła pozew przeciwko Komisji Loterii, argumentując, że zgodnie z obowiązującymi przepisami to ona jest legalną właścicielką kuponu – a spór dotyczący aplikacji służących do pośrednictwa w zawieraniu zakładów nie może być powodem, dla którego odmówiono jej wypłaty pieniędzy. Randy Howry starał się przede wszystkim przekonać sąd, że jego klientka nie jest stroną w sporze o legalność zawierania zakładów przy użyciu pośredników, w związku z czym nie powinny dotykać jej negatywne konsekwencje tego problemu.

W wywiadzie dla The Texas Tribune dość dosadnie wyraziła swoje rozczarowanie całą sytuacją:

„Jestem smutna, zestresowana i zła, że stało się to sprawą polityczną. Straciłam wiarę w urzędników, których wybraliśmy. (…) Odbiór nagrody nie powinien wymagać działań prawnych, gdy uda Ci się wygrać na loterii. A jednak, dokładnie w takiej sytuacji się znajdujemy.”

Ostatecznie, po prawie sześciu miesiącach prawnej batalii i publicznych przepychanek, sprawa zakończyła się ugodą. Kristen Moriarty zgodziła się na wypłatę w formie jednorazowej transzy 45,8 mln dolarów przed opodatkowaniem.

Co ciekawe, decyzja o realizacji postanowień ugody i wypłacie wygranej Moriaty była jedną z ostatnich podjętych przez Komisję Loterii Stanu Teksas, którą władze stanowe postanowiły rozwiązać. Jej obowiązki mają zostać przeniesione do innej instytucji państwowej, co komentatorzy uznają za konsekwencję wprowadzonego chaosu i utratę zaufania społecznego.

3. Afera, która zmienia reguły gry

Sprawa Kristen Moriarty wywołała szeroką debatę społeczną i doprowadziła do dużych zmian na rynku gier losowych. W 2025 roku w Teksasie wprowadzono całkowity zakaz działania aplikacji pośredniczących w zawieraniu zakładów, a w debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie: jak nowoczesne technologie wpływają na charakter gier liczbowych?

Dla graczy ta historia powinna być przestrogą. Zakup losu przez internet jest wygodny, ale w niektórych przypadkach może okazać się ryzykowny. Może tak być np. gdy interpretacja prawa nie nadąża za rozwojem technologii lub pośrednik będzie nieuczciwy. Z kolei dla operatorów loterii to jeden z wielu sygnałów, że przejrzystość zasad i szybkie reagowanie na nowe modele sprzedaży są w tak szybko zmieniających się czasach koniecznością.